|
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Od dziś kontynuacja tego bloga pod adresem http://cudownyswiatksiazek2.blog.onet.pl/ Zapraszam serdecznie
piątek, 28 sierpnia 2009
Pewnego letniego popołudnia Claire Sullivan otrzymuje niepokojący telefon od swojej młodszej siostry Giny. Gdy rozmowa zostaje gwałtownie przerwana, a histeryczny głos dziewczyny milknie w słuchawce, Claire nie ma wątpliwości - Ginie grozi niebezpieczeństwo. Nie zastanawiając się wiele, wyjeżdża do Paryża. Tymczasem Gina znika. Ślady prowadzą do Anglii, do atrakcyjnego biznesmena, Gartha Coopera, z którym Gina miała spędzić weekend w Londynie.(za www.nakanapie.pl) Jak dla mnie taki zwyczajny lekki kryminałek z małą liczbą postaci .Oczywiście winny zbrodni jest ten najmniej podejrzany .Wpleciony romansik w tło książki wydaje się naiwny i cukierkowy .Fabula jest prosta ,a ksiązka króciutka na jedne wieczór .Ocenię ją jako przeciętną.Jeśli ktoś lubi ten gatunek jak przeczyta nie będzie ani rozczarowany ani zachwycony.
czwartek, 27 sierpnia 2009
Spokojne, wypełnione pracą na nowojorskiej uczelni i spotkaniami z przyjaciółmi życie Elisabeth Connery, trzydziestokilkuletniej historyk sztuki, zmienia się nieoczekiwanie, kiedy jej mąż Jeff znika bez wieści podczas samotnej wyprawy naukowej na Ukrainę. Bardzo piekna ksiązka - koleja przeczytana przeze mnie tej autorki .Sam pomysł powieści wydal mi sie doskonały - jak dla mnie tereny na wschód od Polski a zwłaszcza ukraińskie wydają się bardzo tajemnicze ,dzikie - gdzie jeszcze nie dotarła cywilizacja albo dotarła i blyskawicznie została przekształcona na ich sposób.Opisy Leopolis (Lwowa ) w powieści skojarzyły mi sie z pobytem w tym pięknym acz bardzo zaniedbanym mieście .Szczególnie postać poznanej przez Elisabeth staruszki - Polski wzrusza .Bo w realu zadrzają się jeszcze takie panie - może coraz rzadziej ze względu na odległy czas .Czytając powieść chwilami podziwiałam głowną bohaterkę za odwagę ,miłość ,wygranie z własnym egoizmem ,wybaczenie .Ta powieść to początek trylogii -kolejne to "Powrot do Lwowa " i "Dwie miłości" - chętnie jej upoluję na bibliotecznej półce
środa, 26 sierpnia 2009
Opowieść o kobiecie, która zmuszona do rozpoczęcia życia od nowa, zyskuje dużo więcej, niż straciła. Po blisko ćwierć wieku małżeństwa on odchodzi z młodszą - taki scenariusz nader często pisze życie. Początkowo załamana, próbuje się pozbierać, stosując konwencjonalne metody: zmiana miejsca zamieszkania, poszukiwanie nowego partnera... Aż w końcu uświadamia sobie, że nie musi postępować jak większość kobiet w jej położeniu, że stać ją na coś oryginalnego. Lubię ksiązki tej autorki - może nie da się ich czytać jedna po drugiej ale czasem warto sięgnąc po nie - bo mimo słodkiego stylu przynoszą relaks i ukojenie duszy.Panujący w nich świat to taki w ktorym zawsze zwycieży dobro.Głowna bohaterka powieści Paris długo leczy rózne rany zadane przez życie by osiągnąc szczęście .Z powieści płynie morał ze przy szukania szczęścia i uczucia przez duż6e U nalezy być cierpliwym - i to swięta prawda w realu .
niedziela, 23 sierpnia 2009
Jak dla mnie bardzo niezwykła pozycja .Z twórczością Tokarczuk miałam okazje się już spotkać - wcześniej czytałam "Ostatnie historie " .I z ciekawością sięgnęłam po Biegunów - po przeczytaniu wcześniej recenzji zarówno na stronach księgarni internetowych jak i czytelników .Początek wydał mi sie nieco nudny - ale tylko do 50 strony miałam takie wrażenie.Czytając czułam się jak cząstka podrózującego świata i zostałam w pełni przekonana przez autorkę ze cały swiat ciągle podróżuje .Wprawdzie nigdy jeszcze nie podrózowałam w powietrzu ale dzięki książce poczułam magie lotnisk .Z postaci ukazanych w powieści najbardziej zafacynowała mnie Anuszka i Kunicki .To prawda ze postacie tak wiele rózni ale obie w poszukiwaniu sensu zycia czują się osamotnieni .O ile losy Anuszki są jako tako wyjasnione ,bo odnisłam wrażenie ze na 100 % wróciła do domu to Kunicki chyba nie osiąga spokoju - a wakacje czas wypoczynku rozpoczynają koszmar w jego zyciu .
niedziela, 16 sierpnia 2009
Lata sześćdziesiąte. Łódź, Warszawa. Środowisko filmowców, artystów i bon vivantów. Początki karier wielu znanych twórców. Czas szalonych zabaw, wielodniowych balang, licznych skandali, romansów, zdrad i krótkotrwałych miłości. Słodkie życie PRL-u. Opisane bezlitośnie. Z niespotykaną dotąd odwagą. Bez moralizowania.
Ewa Maria Morelle to legenda tamtych czasów. Ale wtedy wszyscy znali ją pod innym nazwiskiem - Frykowska. Teraz postanowiła opowiedzieć historię burzliwego związku ze swoim mężem Wojciechem Frykowskim (zamordowanym przez sektę Mansona w willi Romana Polańskiego) i opisać tych, którzy tworzyli dzieła fundamentalne dla polskiej kultury. To prawda o tamtych czasach. Po ksiązkę sięgnełam przypadkiem - no i jak to zwykle bywa wg mnie nie ma książki zeby czegoś nie wniosła w nasze życie - uwiadomiłam sobie ze nie tylko sławy naszych lat żyją ekscentrycznie - zawsze tak było .Vipy zawsze lubiały drogie lokale ,rozrywkę ,alkohol, uzywki narkotyczne ,seks itd.W ksiązce jak na mój gust jest za wiele ordynarności ,są momenty króte mnie wprost zniesmaczyły - ale z drugiej strony autorka odwaznie i bez upiększnia opisała jak było .W całą pewnością nie podoba mi się taki tryb zycia i środowisko artystów .Z wspomnień wynika też ze Polakom nie wiodło się na Zachodzie w latach PRL łatwo .Jednym słowem - nie mój świat ,nie mój klimat ale dzięki książce poznałam nowe oblicza życia sławnych artystów .
wtorek, 11 sierpnia 2009
Pora na powrót do przeszłości - i trochę opowieści o sobie .Moja przygoda z ksiązką zaczęła sie w dzieciństwie - uwielbiałam jak mi czytano bajki do snu i nie tylko .Literki dzięki mojemu dziadkowi poznałam w wieku 5 lat włacznie z dwuznakami .Zimą na feriach mama pojechała na kurs i nie miał mi kto czytać - zatem sama oburzona i zacięta na cały świat wziełam do ręki książkę "Jak Wojtek został strażakiem " i w ciągu dwóch wieczorów przeczytałam .I tak się zaczęło .Mama była zdziwiona po przyjeździe - z racji zawodu nauczycielki na moim przykładzie chciała podpatrzyć proces uczenia sie czytania przez dziecko ale ją ubiegłam.
Kolejną ważną datą w mojej czytelniczej karierze było zapisanie do biblioteki dziecięcej w dniu zakończenia roku szkolnego mojej pierwszej klasy .Ta data wyznacza już moje regularne czytelnictwo .
Historia życia i zawrotnej kariery artystycznej Michaela Jacksona, wielkiego artysty, ikony popkultury. Jego życie prywatne owiane było nimbem tajemnicy: ekscentryk, dwukrotnie żonaty, oskarżany o molestowanie nieletnich, poddający się licznym operacjom plastycznym, a przy tym wrażliwy człowiek wspierający hojnie działalność charytatywną i troskliwy ojciec. Od dzieciństwa na scenie, nie zaznał rodzinnego ciepła, co wpłynęło na całe jego późniejsze życie. Nagła śmierć w przededniu powrotu na scenę to jeszcze jedna zagadka, tym razem ostatnia w jego życiu. Książkę początkowo wypatrzyłam w necie ,a dzień później kupiłam w księgarni - i zakupu nie żałuję .Pokazuje Michaela od dziecka ,nie ubarwia i nie żeruje na sensacji .Wiele wyjasnia niedomówień które serwowały tabloidy - czyta się szybko .
wtorek, 04 sierpnia 2009
Główny bohater powieści, badacz symbolizmu i wykładowca Harvardu Robert Langdon, zostaje pilnie wezwany do szwajcarskiego ośrodka badań, by dokonać analizy tajemniczego symbolu, wypalonego na ciele zamordowanego naukowca fizyka.
Ta ksiązka to u mnie zaległościowa lektura - dopiero udało mi sie ją dopaść ."Kod Leonarda da Vinci " czytałam już wcześniej ale mniej mi się spodobał.Akcja ksiązki naprawdę wciąga - jest ujeta bardzo dynamicznie , chwilami bardzo zaskakuje , choć czasem bywa przewidywalna .Dużo ciekawostek historycznych czyni lekturę jeszcze ciekawszą .Szczerze przyznaję ze naszła mnie po tej lekturze ochota odwiedzić Rzym .I choć technicznie ksiązka napisana jest naprawdę po mistrzowsku autor wg mnie strzela gafę - pod względem religijnym - odnośnie postaci kamerlinga - przecież posiadanie dziecka przez osoby duchowne i konsekrwane jest nie na miejscu - przecież Kościół potepia invitro .I wlasnie to w tej lekturze wydalo mi się najbardziej infantylne i naiwne - bardziej od kontrolowanego wybuchu antymaterii i kawałka materiału zamiast spadochronu .Ale polecam lekturkę - ocena bardzo dobra .Z żalem przeczytałam ostatnią stronę - szkoda ze już koniec pomyślałam
poniedziałek, 27 lipca 2009
"Smak świeżych malin" to jeden z tomów zamierzonej "owocowej trylogii" Izabeli Sowy, przedstawiającej życie nastolatek, dwudziestolatek i trzydziestolatek w tym pięknym kraju Europy Środkowej, dającym tyle możliwości atrakcyjnym syrenom, obdarzonym przez Naturę i doświadczenie gumowym kręgosłupem, skórą nosorożca oraz łokciami z hartowanej stali. Jak sama mówi o głównej bohaterce: "Malina nie jest kolejną rodzimą podróbką Bridget Jones czy Ally McBeal, tak jak "Pomysłowy Dobromir" nie jest polską wersją animowaną "Mc Gyvera", Jakub Burski - słowiańską doktor Queen, a Smok Wawelski - krakowską MechaGodzillą. Malina to po prostu malina, a nie polska odmiana owocu kiwi." Super lekka i zabwna książka - pozostałe z tej trylogii przeczytałam już wczesniej.Fajnie jest wrócić w świat studencki ,egzaminów ,romansików itd Autorka opisuje bliskie nam polskie realia - poszukiwania pracy , karier w hipermarkecie ,wizyt u wróżki czy poszukiwania drugiej połowki .Nie jest to ambitna książka ale czyta się szybko .Przyjemna lekturka w podróży czy do hamaka .Odstresowuje skutecznie . |